Zwykły dzień w drużynie Kryształowych Klejnotów. Steven rozmawia z Connie, Granat szuka zakażonych klejnotów, a Perła kłóci się z Ametyst, bo ta zjedła całe jedzenie z lodówki Stevena. Lecz żadna z nich nie wie, co się dzisiaj wydarzy...
-My idziemy z Connie na plażę - powiedział Steven do kłócących się klejnotów.
-Dobrze Steven - powiedziała szybko Perła i wróciła do kłótni z Ametyst.
Szybko wyszli na plaże, lecz to co zobaczyli na niebie... Pędzący statek klejnotów w kształcie ręki w kolorze niebieskim. Pędem pobiegli do świątyni.
-Perła, Ametyst! - krzyknął Steven.
-Kolejny statek klejnotów - wysapała Connie.
-Co?! - krzykneły równocześnie Ametyst i Perła.
-Trzaba ściągnąć Granat! - powiedziała Perła - Tylko jak...
Ledwie to powiedziała, pojawiła się fuzja.
-Co się stało? - spytała, widząc ich wystraszone twarze.
-Statek klejnotów, plaża - powiedzieli równocześnie Steven i Connie.
-Idziemy - powiedziała do Perły i Ametyst - Steven i Connie, schowajcie się w świątyni.
-Nie! - powiedziała Connie.
-Będziemy walczyć! - krzyknął Steven.
-Wiem, że i tak was nie przekonam, więc chodźcie - powiedziała Granat.
Wszyscy przygotowani czekali na plaży, Steven i Connie szybko się połączyli, a Granat, Ametyst i Perła przygotowały broń. W końcu statek wylądował. Przez mgłę widać było dwie sylwetki, jedną szczupłą i wysoką, a drugą niską i o budowie typowego kwarcu. Gdy pył opadł można było zobaczyć Jaspis, o krótkich roztrzepanych włosach i Karneol o długich, bordowych włosach. Reakcja Ametyst zaskoczyła wszystkich.
-Jaspis, Karneol! - krzyknął fioletowy kwarc i podbiegł do dwóch klejnotów - Co wy tu robicie? Myślałam, że jesteście dalej w ludzkim zoo!
-Załapałyśmy się na wyprawe na ziemię. Mamy was porwać, czy coś takiego. Ale my tego nie chcemy robić. Marzyłyśmy, żeby się urwać z zoo, no i jesteśmy - powiedziała z uśmiechem Karneol.
-Znudziło nam się tam - powiedziała Jaspis - Te ciągłe pouczenia Agat. Tutaj jest o wiele lepiej - uśmiechneła się.
W tym czasie reszta Kryształowych Klejnotów stała z boku. Nikt nie wiedział kim są tajemnicze klejnoty. Steven i Connie w tym czasie się rozłączyli się i rozmawiali kim mogą być tajemnicze klejnoty.
-Ach, no tak! - krzykneła Ametyst - Kryształowe Klejnoty, przedstawiam Jaspis i Karneol - powiedziała do stających z boku klejnotów - Jaspis, Karneol oto Kryształowe Klejnoty - powiedziała tym razem do 2 kwarców - Granat, mogą zostać u nas? Proszę!
-Niech zostaną - powiedziała fuzja.
-Dziękujemy - powiedziały równocześnie nowo-poznane klejnoty.
-Chodźcie! - powiedział fioletowy klejnot i poszedł z kwarcami.
Gdy kwarce wyszły, Perła zaczęła rozmowę z Granat.
-Ufasz im? - spytała.
-Tak - odpowiedziała spokojnie.
-Ja osobiście nie - powiedział klejnot - Dobrze wiesz, jak się męczyłyśmy z Jaspis, nie chcę tego przechodzić jeszcze raz .
-Nie ma 2 takich samych klejnotów - powiedziała fuzja.
Wtem do pokoju wbiegły Ametyst, Jaspis i Karneol.
-Na statku jest klejnot! - krzykneły równocześnie - Nie powiedzieli nam jaki, wiemy tylko, że tam jest.
-No to idziemy - powiedziała Granat - Steven, Connie, idziecie z nami?
-Jasne! - odpowiedziały dzieci.
I całą grupą poszli na statek. Tam się rozdzielili.
-Chodźcie tu! - krzykneła Connie - Znalazłam coś bardzo dziwnego...
Gdy klejnoty tam przybiegli, zastali Connie klęczącą przed jedną z cel i patrzącą w jeden punkt.
-To... kot
I miała rację. Siedział tam zielony kot z ciemnozielonym klejnotem na piersi. Patrzył się na nią wielkimi oczami. Gdy spostrzegł jeszcze 6 innych osób, schował się w kącie.
-Szmaragd - powiedziała Perła.
-Tylko czemu nie zmienia się w postać ludzką? - zdziwiła się Granat.
-Wypuśćmy ją, zobaczymy co zrobi - powiedział Steven.
Zdjęli barierę. Gdy kot to zobaczył, pędem uciekł dalej korytarzem.
-Pójdę za nią - powiedziała Connie i pędem pobiegła za klejnotem. W końcu dobiegły do końca korytarza. Obie się zatrzymały, a zielony klejnot skulił się i zaczął miauczeć.
-Spokojnie, nic Ci nie zrobię... - mówiła uspokajająco do Szmaragd- Chodź malutka... - podziałało, klejnot wolniutka się zbliżył, a Connie wzieła go na ręce, po czym wolno poszła z nią do Kryształowych Klejnotów.
-Co się z nią dzieje? - spytała Ametyst.
-Nie wiadomo, tylko ona to wie - odpowiedziała Perła.
-A może coś jest w dokumentach? - powiedziała Karneol.
-Tutaj są jakieś dokumenty? - spytał Steven.
-Każdy klejnot ma jakieś dokumenty, ale tylko z Homeworldu. Wy nie macie - powiedziała Jaspis.
-No dobra, no to idźmy sprawdzić, co jej jest - powiedziała Connie.
Wszyscy poszli w stronę dziwnego pomieszczenia za Jaspis i Karneol. Gdy się tam znaleźli zobaczyli mały pokój z półką na ktorej stało dużo teczek. Jaspis przeszła palcem pomiędzy nimi i wyciągneła ciemnozieloną z napisem "Szamargd Faseta-4K8L Ściana 3QH".
-No to czytam - powiedziała i wyciągneła jeden dokument - "Historia: Szmaragd Faseta-4K8L Ściana 3QH była naukowcem, jednym z najlepszych. Podczas jednego z eksperymentów wydarzył się wypadek, tworzyła działo, które miało na celu zamieniać klejnoty w zwierzęta ziemskie. Lecz promień trafił w nią, po czym zamieniła się w <Kota>. Nie da jej się odmienić. Broń: przedtem - trujące strzałki, teraz - trujące pazury. Skazana na wygnanie na ziemię" - skończyła Jaspis.
-No to już wiemy, dlaczego się nie zmieniasz - powiedziała Connie i zaczęła ją głaskać.
-Ale co my z nią zrobimy? - spytała Perła.
-Może się zatrzymać na tą chwilę u mnie - zaproponowała Connie - Gdy będe szła do szkoły ona na chwilkę posiedzi u was, a później wezmę ją po treningu.
-No dobrze, tylko co na to twoi rodzice? - spytała Granat.
-Nie są często w domu, więc jakoś sobie poradzę - odpowiedziała dziewczyna.
Następnie wszystkie klejnoty poszły do świątyni.
* * *
-My idziemy z Connie na plażę - powiedział Steven do kłócących się klejnotów.
-Dobrze Steven - powiedziała szybko Perła i wróciła do kłótni z Ametyst.
Szybko wyszli na plaże, lecz to co zobaczyli na niebie... Pędzący statek klejnotów w kształcie ręki w kolorze niebieskim. Pędem pobiegli do świątyni.
-Perła, Ametyst! - krzyknął Steven.
-Kolejny statek klejnotów - wysapała Connie.
-Co?! - krzykneły równocześnie Ametyst i Perła.
-Trzaba ściągnąć Granat! - powiedziała Perła - Tylko jak...
Ledwie to powiedziała, pojawiła się fuzja.
-Co się stało? - spytała, widząc ich wystraszone twarze.
-Statek klejnotów, plaża - powiedzieli równocześnie Steven i Connie.
-Idziemy - powiedziała do Perły i Ametyst - Steven i Connie, schowajcie się w świątyni.
-Nie! - powiedziała Connie.
-Będziemy walczyć! - krzyknął Steven.
-Wiem, że i tak was nie przekonam, więc chodźcie - powiedziała Granat.
* * *
Wszyscy przygotowani czekali na plaży, Steven i Connie szybko się połączyli, a Granat, Ametyst i Perła przygotowały broń. W końcu statek wylądował. Przez mgłę widać było dwie sylwetki, jedną szczupłą i wysoką, a drugą niską i o budowie typowego kwarcu. Gdy pył opadł można było zobaczyć Jaspis, o krótkich roztrzepanych włosach i Karneol o długich, bordowych włosach. Reakcja Ametyst zaskoczyła wszystkich.
-Jaspis, Karneol! - krzyknął fioletowy kwarc i podbiegł do dwóch klejnotów - Co wy tu robicie? Myślałam, że jesteście dalej w ludzkim zoo!
-Załapałyśmy się na wyprawe na ziemię. Mamy was porwać, czy coś takiego. Ale my tego nie chcemy robić. Marzyłyśmy, żeby się urwać z zoo, no i jesteśmy - powiedziała z uśmiechem Karneol.
-Znudziło nam się tam - powiedziała Jaspis - Te ciągłe pouczenia Agat. Tutaj jest o wiele lepiej - uśmiechneła się.
W tym czasie reszta Kryształowych Klejnotów stała z boku. Nikt nie wiedział kim są tajemnicze klejnoty. Steven i Connie w tym czasie się rozłączyli się i rozmawiali kim mogą być tajemnicze klejnoty.
-Ach, no tak! - krzykneła Ametyst - Kryształowe Klejnoty, przedstawiam Jaspis i Karneol - powiedziała do stających z boku klejnotów - Jaspis, Karneol oto Kryształowe Klejnoty - powiedziała tym razem do 2 kwarców - Granat, mogą zostać u nas? Proszę!
-Niech zostaną - powiedziała fuzja.
-Dziękujemy - powiedziały równocześnie nowo-poznane klejnoty.
-Chodźcie! - powiedział fioletowy klejnot i poszedł z kwarcami.
* * *
Gdy kwarce wyszły, Perła zaczęła rozmowę z Granat.
-Ufasz im? - spytała.
-Tak - odpowiedziała spokojnie.
-Ja osobiście nie - powiedział klejnot - Dobrze wiesz, jak się męczyłyśmy z Jaspis, nie chcę tego przechodzić jeszcze raz .
-Nie ma 2 takich samych klejnotów - powiedziała fuzja.
Wtem do pokoju wbiegły Ametyst, Jaspis i Karneol.
-Na statku jest klejnot! - krzykneły równocześnie - Nie powiedzieli nam jaki, wiemy tylko, że tam jest.
-No to idziemy - powiedziała Granat - Steven, Connie, idziecie z nami?
-Jasne! - odpowiedziały dzieci.
I całą grupą poszli na statek. Tam się rozdzielili.
-Chodźcie tu! - krzykneła Connie - Znalazłam coś bardzo dziwnego...
Gdy klejnoty tam przybiegli, zastali Connie klęczącą przed jedną z cel i patrzącą w jeden punkt.
-To... kot
I miała rację. Siedział tam zielony kot z ciemnozielonym klejnotem na piersi. Patrzył się na nią wielkimi oczami. Gdy spostrzegł jeszcze 6 innych osób, schował się w kącie.
-Szmaragd - powiedziała Perła.
-Tylko czemu nie zmienia się w postać ludzką? - zdziwiła się Granat.
-Wypuśćmy ją, zobaczymy co zrobi - powiedział Steven.
Zdjęli barierę. Gdy kot to zobaczył, pędem uciekł dalej korytarzem.
-Pójdę za nią - powiedziała Connie i pędem pobiegła za klejnotem. W końcu dobiegły do końca korytarza. Obie się zatrzymały, a zielony klejnot skulił się i zaczął miauczeć.
-Spokojnie, nic Ci nie zrobię... - mówiła uspokajająco do Szmaragd- Chodź malutka... - podziałało, klejnot wolniutka się zbliżył, a Connie wzieła go na ręce, po czym wolno poszła z nią do Kryształowych Klejnotów.
-Co się z nią dzieje? - spytała Ametyst.
-Nie wiadomo, tylko ona to wie - odpowiedziała Perła.
-A może coś jest w dokumentach? - powiedziała Karneol.
-Tutaj są jakieś dokumenty? - spytał Steven.
-Każdy klejnot ma jakieś dokumenty, ale tylko z Homeworldu. Wy nie macie - powiedziała Jaspis.
-No dobra, no to idźmy sprawdzić, co jej jest - powiedziała Connie.
Wszyscy poszli w stronę dziwnego pomieszczenia za Jaspis i Karneol. Gdy się tam znaleźli zobaczyli mały pokój z półką na ktorej stało dużo teczek. Jaspis przeszła palcem pomiędzy nimi i wyciągneła ciemnozieloną z napisem "Szamargd Faseta-4K8L Ściana 3QH".
-No to czytam - powiedziała i wyciągneła jeden dokument - "Historia: Szmaragd Faseta-4K8L Ściana 3QH była naukowcem, jednym z najlepszych. Podczas jednego z eksperymentów wydarzył się wypadek, tworzyła działo, które miało na celu zamieniać klejnoty w zwierzęta ziemskie. Lecz promień trafił w nią, po czym zamieniła się w <Kota>. Nie da jej się odmienić. Broń: przedtem - trujące strzałki, teraz - trujące pazury. Skazana na wygnanie na ziemię" - skończyła Jaspis.
-No to już wiemy, dlaczego się nie zmieniasz - powiedziała Connie i zaczęła ją głaskać.
-Ale co my z nią zrobimy? - spytała Perła.
-Może się zatrzymać na tą chwilę u mnie - zaproponowała Connie - Gdy będe szła do szkoły ona na chwilkę posiedzi u was, a później wezmę ją po treningu.
-No dobrze, tylko co na to twoi rodzice? - spytała Granat.
-Nie są często w domu, więc jakoś sobie poradzę - odpowiedziała dziewczyna.
Następnie wszystkie klejnoty poszły do świątyni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz